Pod lupą vol. 1: Wskoki na skrzynie cz. 1

Trener personalny Łódź - Dariusz Domagała
fot. http://cdn4.therxreview.com

 

Pod lupą vol. 1: Wskoki na skrzynie - cz. 1

Od dziś ruszam z nowym cyklem artykułów pt. "Pod lupą" , gdzie będę opisywać techniczne aspekty ćwiczeń, jakie mamy korzyści z ich wykonywania oraz ewentualne alternatywy. Na pierwszy ogień pójdą dziś wskoki na skrzynię.


Wstęp

Wskoki na skrzynię, czyli popularne Box Jumpy są częstym elementem treningu motorycznego czy crossfitu. Z pewnością jest to wymagające ćwiczenie, które wymaga sporej sprawności. Duża liczba powtórzeń na pewno poprawi kondycję, jednak czy faktycznie jest to optymalna metoda ? W poniższym artykule przedstawię, dlaczego nie jest to najlepsze rozwiązanie.


Kontuzjogenność

Box jumpy są często są elementem tzw. „workoutów”, gdzie wykonujemy je po innych ciężkich ćwiczeniach. Zmęczone nogi z pewnością nie ułatwiają zadania, a jeśli wykonujemy je w dużej liczbie powtórzeń zaczyna się problem. Słaba pozycja przy lądowaniu, czy uciekające kolana po wskoku to główne braki techniczne jakie można zaobserwować. Część osób pewnie będzie miała poczucie, jaki to”hardcorowy” trening wykonuje i ambicjonalnie nie poddadzą się. Niestety obserwując takie osoby, dla części z nich skończyło się to ześlizgnięciem stopy i zawadzeniem piszczelem o kant skrzyni. W efekcie tego powstaje głęboka rana, lub najlepszym przypadku tylko bolesne otarcie.  Kolejnym minusem są także duże obciążenia na stawy, jakie powstają w trakcie wykonywania ćwiczenia i tym samym osoby z nadwagą, mogą odczuwać ból w trakcie ich wykonywania. Każdy musi więc rozsądnie rozważyć czy jest sens ryzykować kontuzją, jeśli jego celem jest tylko "zmęczenie"


Ćwiczymy skoczność czy kondycję ?

Jeśli Twoim celem jest skakanie wyżej lub dalej, duża liczba powtórzeń również nie jest dobrym pomysłem. Zobrazuje to na przykładzie sprintów 6x40m. Jeśli naszym celem jest uzyskanie jak najlepszego czasu w każdej próbie, to aby wynik był jak najbardziej zbliżony do naszego maksa potrzebna jest odpowiednia przerwa. Odpoczynek ten jest niezbędny, aby uzyskać dobry wynik w każdym podejściu. Jeżeli więc wykonujemy dużą liczbę powtórzeń i to w dodatku bez przerwy, ćwiczenie będzie bardziej budowało kondycję niż dynamikę i skoczność.


Podsumowanie

Box jumpy z pewnością są męczące, jednak zdecydowanie nie jest to idealne ćwiczenie do budowania wydolności. Wskoki na skrzynie nie będą też dobre dla osób z dużą wagą, lub u których stawy i kości nie przyzwyczajone do takich obciążeń. Przed wyborem ćwiczenia warto więc się zastanowić jakie korzyści czerpiemy z ich wykonywania. Jeśli Twoim celem jest budowanie kondycji postaw na bezpieczniejsze narzędzia, które przybliżą Cię do Twojego celu.


W kolejnej części "Pod lupą" , opiszę dlaczego wskoki na skrzynię nie zbudują dobrego wyskoku i nie są idealnym rozwiązaniem dla siatkarzy czy koszykarzy. Zagłębimy się także w aspekty techniczne oraz pokażę dużo bezpieczniejsze wersje tego ćwiczenia.




Dariusz Domagała/ FitnessLider